Czapka Mitchell and Ness

Zakup czapki na nowy sezon

Jestem facetem i lubię dobrze się ubrać. Niestety, koledzy nie należą do grupy osób z którymi można sobie swobodnie iść na zakupy. Nie nadają się do doradzania jak dziewczyny, więc któregoś dnia wziąłem swoją koleżankę i poszliśmy razem do sklepu, ponieważ potrzebowałem kilku nowych ubrań.

Koleżanka pomoże wybrać odpowiednią czapkę

Czapka Mitchell and NessSam bym sobie nie poradził, a kobieta to zawsze wie, jaka popularna Czapka Mitchell and Ness najlepiej mi leży, i na jaki kolor się zdecydować. Z moją koleżanką nie czułem się skrępowany i w spokoju mogłem wybierać swoje prosto klasyk a ona tylko mówiła, czy dobrze w niej wyglądam, czy też zdecydować się na inną bluzę. Wiedziałem, że doradzi mi szczerze, ponieważ nigdy się na niej nie zawiodłem, i jak mówiła, to faktycznie tak myślała. Akurat tego dnia bluza stussy poszła w ruch, ponieważ koleżance bardzo się spodobały i kazała mi przymierzać. Nie byłem przekonany, ale jak już jedną na siebie założyłem, to zrozumiałem, czemu aż tak nalegała. Na wieszaku aż tak dobrze nie wyglądała, natomiast prezentowała się rewelacyjnie. Oprócz tego na celowniku carhartt koszulka była, którą mi zaraz przyniosła do przymierzalni, i kilka innych rzeczy. Z nią nie ma ociągania się, od razu przynosi mi kilka rzeczy do mierzenia, i wybieramy, w czym będę wyglądał najlepiej. Cieszę się, że jest taka ogarnięta w tych sprawach, bo mnie samemu zajęłoby to znacznie więcej czasu. Gdyby nie ona, to nie zauważyłbym najnowszej kolekcji bluz Cayler and Sons, która była niesamowita.

Bluza z kapturem to było coś czego potrzebowałem, w sam raz na chłodniejsze jesienne dni. Nie chciałem nosić jeszcze zimowej kurtki, a bluza ta idealnie trzymała ciepło. Muszę kiedyś się jej zrewanżować za pomoc i wybrać się z nią na babskie zakupy, co nie za bardzo mi się uśmiecha, no ale jestem jej coś winien.