Z moich paneli słonecznych jestem bardzo zadowolony

Ostatnio zdecydowałem się zainstalować na dachu domu panele i samodzielnie produkować prąd na własne potrzeby. Bardzo dużo zastanawiałem się nad fotowoltaiką i jakbym nie liczył to wychodziło mi zawsze na plus. Ale jakoś wstrzymywał mnie fakt, że trzeba zainwestować dużo pieniędzy. Ale jak tylko zapowiedzieli zmiany od nowego roku to od razu zamówiłem sobie nowoczesne panele.

Zamontowanie paneli fachowcom zajęło da dni

panele słoneczne montażNa ogniwa fotowoltaiczne czekałem dwa tygodnie, ale powiem zupełnie szczerze, że to bardzo krótko. Akurat tak mi się udało wstrzelić w taki okres wrześniowy, gdzie sprzedawcy fotowoltaiki mieli lekki spadek sprzedaży. Dzięki temu bardzo szybko przygotowano dla mnie całą instalację. około dwóch tygodni temu przywieziono mi moje nowe panele słoneczne montaż całej instalacji zajął fachowcom dwa dni. Potem musiałem poczekać kilka dni na podpisanie stosownych dokumentów i umów z zakładem energetycznym, który będzie wyprodukowaną przeze mnie nadwyżkę energii przechowywał. No a od kilku dni wszystko już u mnie działa i jestem na etapie testowania. Wiem, że mamy już październik i słońca jest jak na lekarstwo, ale i tak panele spisują się doskonale. Mam wrażenie, że każdy promyk słońca zamieniany jest u mnie w energię elektryczną. Cieszę się, że się w końcu zdecydowałem. Za długo się zastanawiałem nad tym, bo panele mogłem zamówić już na wiosnę. Miałbym całe lato darmowy prąd.

Bardzo mi zależało na tym, żeby wyrobić się z instalacją paneli przez końcem roku. Podpisanie umowy z elektrownią jeszcze w tym roku gwarantuje te same warunki umowy przez piętnaście kolejnych lat. I cieszę się, że znalazłem firmę, która jakimś cudem miała trochę wolnych terminów w swoim kalendarzu. Udało mi się szybko wszystko załatwić i teraz sam produkuję swój prąd.