Sklepy z dużym wyborem tapet w Warszawie

Już od marca planowaliśmy wielki remont naszego mieszkania. Wszystko spowodowane było tym, że moje wspaniałe dzieci zaczęły dorastać i powiedziały, że albo będą miały oddzielne pokoje, albo się wyprowadzą z domu. Mój sześcioletni syn miał zostać w małym pokoiku, a ośmioletnia córka miała zabrać mi gabinet.

„Trudne decyzje” podejmowane w sklepach z tapetami

sklep z tapetami WarszawaCóż, jeśli to już jest ten wiek, to byłam na to przygotowana. Czekał nas spory remont. Dzieci dokładnie wiedziały już, które tapety będą u nich w pokojach. Od dawna słyszałam o tapecie w zwierzątka i tapecie w kwiatuszki. Tym sposobem, pomyślałam, że może w naszej sypialni od razu też położyć tapetę? Skoro i tak będzie ona kładziona i będzie ten stół, i klej, i pędzle… to czemu nie wykorzystać tego i nie babrać się już z tą farbą? Sprawdziłam gdzie najbliżej mojej pracy jest sklep z tapetami Warszawa jest duża więc i sklepów powinno być sporo. Po tapety chciałam udać się sama, bo dzieci by mnie w nim zamęczyły. Wiedziałam jakie wzory chcą, teraz szukałam czegoś do pokoju dorosłych. Coś ciemnego, ale nie mrocznego; coś wyciszającego, ale nie nudnego. Z tymi planami uderzyłam do sklepu. Wybór tapety zajął mi godzinę. Zakup trzech rodzajów piętnaście minut, położenie tapet w całym mieszkaniu tydzień. Dzieci były zachwycone, ja również. Okazało się, że remont odwrócił ich uwagę na tyle, że przestały się ze sobą kłócić. Opowiadały sobie nawzajem o swoich ścianach i chwaliły. Olek chwalił kwiatuszki na tapecie Marysi, a ona odwdzięczała mu się komplementując jego wzory, na jego ścianach.

Tapety były naprawdę dobrym wyborem, ponieważ mój syn wymyślił zabawę… Gdy nie mógł zasnąć liczył zwierzątka na swoich ścianach. To go nużyło i w końcu zasypiał. Jedni liczą barany, a on zwiększył zakres. Jest to jakiś sposób na wyciszenie i poleciłabym go każdej mamie, która w domu problem z nie-śpiochem.