kwas chlebowy

Praca na promocji w markecie z kwasem chlebowym

Gdy byłam studentką zawsze starałam jakoś dorobić do pieniędzy, które dostawałam od rodziców na utrzymanie. Przede wszystkim rodzice nie mogli pozwolić sobie na to bym mogła otrzymywać tyle pieniędzy ile naprawdę potrzebowałam. Uważałam, że skoro mam trochę wolnego czasu i chęci to mogę poszukać jakiejś dodatkowej pracy.

Kwas chlebowy mylony z zaczynem

kwas chlebowyI tak właśnie znalazłam pracę na promocjach. Pracowałam najczęściej całe weekendy. Jednak gdy człowiek ma dwadzieścia lat jakoś inaczej odczuwa zmęczenie. Najpierw zatrudnił mnie producent wody źródlanej i miałam po prostu promować jego produkty. Później pracę zaproponował mi producent napojów gazowanych i tam mogłam dawać jakieś gadżety za zakupione produkty. Ta praca była już dużo ciekawsza gdyż po prostu coś się działo. Promowałam także podpiwek, jednak większość osób kojarzyła go jako napój alkoholowy tymczasem był on przecież bezalkoholowy. Po prostu chyba nazwa sama w sobie była bardzo myląca. Reklamowany przez mnie był także najlepszy kwas chlebowy i też ludzie często mylili ten wyrób z zaczynem chlebowym. Jednak wtedy pierwszy raz odważyłam się go posmakować i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez wypicia chociażby szklanki tego kwasu. Nie dość, że chyba najlepiej ze wszystkich znanych mi do tej pory napoi gasi pragnienie to jest do tego bardzo zdrowy. A wyglądem przypomina popularny napój gazowany. W sumie tą swoją miłością do kwasu chlebowego zaraziłam chyba całą rodzinę i znajomych. A oni zarażali innych dalej. I to był dla producenta chyba najlepszy efekt tej promocji.

Na tych promocjach poznałam także wiele ciekawych ludzi, z którymi utrzymuje kontakt do dzisiaj. Wtedy pamiętam, że nie znałam miasta i gdy jechałam do danego marketu to tak naprawdę nie wiedziałam gdzie jadę. Dziś mogę się z tego śmiać. Ale wtedy nie było mi do śmiechu.