Pierwszy wyjazd integracyjny w firmie

 

Dobrze pamiętam uczucia, jakie towarzyszyły mi w momencie, w którym usłyszałem o wyjeździe integracyjnym. Przede wszystkim czułem stres – z natury jestem człowiekiem nieśmiałym, a co za tym idzie – niechętnie integruję się z innymi ludźmi. Tym jednak razem postanowiłem się przełamać.

Udana firmowa integracja na Mazurach

wyjazdy integracyjne dla firm mazuryUznałem, że nie mam nic do stracenia. W najgorszym wypadku po prostu przesiedzę większość czasu w wynajętym domku, popływam sam w basenie albo pozwiedzam Mazury. W najlepszym poznam inne osoby i miło spędzę czas w ich towarzystwie. Wszystkie moje obawy prysnęły już w trakcie podróży – okazało się, że humor i dobry nastrój dopisywał wszystkim, dzięki czemu bardzo szybko otworzyłem się na inne osoby. Byłem w szoku widząc, jak pozornie spokojni ludzie stają się prawdziwymi duszami towarzystwa, sypią żartami jak z rękawów i swobodnie rozmawiają ze wszystkimi. Dobry humor trzymał się całej grupy przez praktycznie cały czas. Sam szef, który również był obecny na tym wyjeździe stwierdził, że gdy w grę wchodzą wyjazdy integracyjne dla firm Mazury ponad wszelką wątpliwość prezentują się najlepiej. Można tutaj na spokojnie zwiedzać, pływać, oraz delektować się niesamowitym klimatem tego jeszcze nie do końca odkrytego regionu Polski. W końcu każdy lubi miejsca, w których da się zapomnieć o całym otaczającym nas świecie i skupić tylko na widoku, który się przed nami roztacza. Na koniec wszyscy jednogłośnie stwierdziliśmy, że odtąd wyjazdy integracyjne muszą być organizowane co rok – i zawsze powinniśmy jeździć na Mazury.

Szef również był zadowolony widząc, jak bardzo podobał nam się cały ten wyjazd. Po powrocie do biura wszyscy byli pełni energii i chęci do pracy, co przełożyło się na świetne wyniki osiągnięte przez cały zespół. Każdy czekał tylko do następnych wakacji, i następnego wyjazdu.