ekspertyzy budowlane

Ocena stanu budynku – ekspertyzy budowlane

Pamiętam jak dziś nasze małe zawody. Ja i mój sąsiad rywalizowaliśmy o rękę tej samej kobiety, która bądź co bądź zwracała uwagę na stan majątkowy. Oczywiście zaczęliśmy prześcigać się w tym, czego to my nie mamy.

Ekspertyzy budowlane na pokaz

ekspertyzy budowlaneRozpoczęliśmy budowę większych domów niż te które posiadaliśmy do tej pory. Po raz pierwszy byłem skłonny wyłożyć pieniądze na wszystkie te certyfikaty energetyczne i inne pierdoły, tylko i wyłącznie po to, by mój dom był lepszy od domu sąsiada. Z czasem zaczęło przybierać to komiczne formy – gdy usłyszałem, że wykonał jakiś zabieg, od razu zlecałem by zrobiono go też u mnie. Termowizja właściwie nie była mi potrzebna, ale jako, że on to zrobił, no to ja też musiałem. Tak już było. Normalnie nie interesowałyby mnie ekspertyzy budowlane, ale tym razem musiałem być pewien, że w moim domu wszystko było dopięte na ostatni guzik, i że żaden centymetr kwadratowy przestrzeni się nie marnuje. Jak sobie pomyślę o tym, jakie ozdoby i ulepszenia oboje zaczęliśmy stosować, to ogarnia mnie pusty śmiech. Oczywiście musiały być też fontanny i luksusowe samochody w ogródkach. Prawdopodobnie cały Kraków nie miał drugiej takiej ulicy, na której naprzeciwko siebie stałyby dwa tak kosztownie urządzone domy z takim wyposażeniem.

 

Historia skończyła się idiotycznie – ostatecznie nie wybrała ani mnie, ani jego. Wyjechała do Francji z jakimś multimilionerem, a ja i sąsiad skończyliśmy jako najlepsi kumple. Do dziś czasem zdarzy nam się wspominać przy piwie, jaką głupotę żeśmy wtedy zrobili.

Więcej na temat ekspertyz budowlanych na stronie nebi.eu