baofeng

Na swoim czyli sklep i precyzyjny baofeng

Całkiem niedawno postanowiłem przejść wreszcie na swoje. Dosyć już miałem tej mojej pracy na etacie, z szefem wiecznie sterczącym mi nad głową, poganiającym mnie i mówiącym co robię źle, choć prawda była taka, że robiłem wszystko lepiej od niego.

Precyzyjny baofeng i własny biznes

baofengDecyzja zapadła – otworzę swój własny sklep. Długo zastanawiałem się nad tym czym będę handlować. Ciężko było wybrać jakąś niszę. W moim mieście niemal wszystko było zapełnione – nie było dosłownie ani jednej branży, której by jakoś rażąco brakowało. Pytałem rodziny i znajomych, czy jest coś, czego im w naszym mieście brakuje. Jedyna odpowiedź jaką dostałem to sklep wędkarski. Te, które były tu do tej pory były w większości przypadków słabo zarządzane, ceny były wysokie a wybór ograniczony. Postanowiłem spróbować się w tej dziedzinie. Chciałem sprzedawać pełen asortyment potrzebny do wędkowania – na półce miały leżeć wędki, a obok silnik elektryczny do łodzi. Nie zamierzałem ograniczać się jedynie do tanich lub drogich akcesoriów. Był pewien problem z tym, by kupić dobry precyzyjny baofeng, który mógłbym odsprzedawać we w miarę chociaż rozsądnych cenach, ale po krótkich poszukiwaniach udało mi się taki namierzyć. Ostatnim problemem była echosonda wędkarska, ale ostatecznie i z tym łatwo sobie poradziłem. Sklep był gotowy do otwarcia. Zastanawiałem się, czy mogą sprzedawać w nim ludzie niespecjalnie mający pojęcie o wędkarstwie, ale wówczas zwolnili z pracy mojego wujka, zapalonego wędkarza, więc zaproponowałem mu pracę u siebie.

Przyjął ją bez wahania, przy okazji oferując, że może popytać wśród znajomych wędkarzy, czy ktoś jeszcze kto ma pojęcie o tych klockach nie potrzebuje pracy. Ostatecznie cała moja załoga była wędkarskimi ekspertami. Sklep praktycznie od razu wystartował na pełnych obrotach.