koszenie trawy

Koszenie trawy na posesji dziadków

Nasi dziadkowie mieszkają na wsi. Czasami ich odwiedzamy w wolnej chwili aby im pomóc. Robimy zakupy, bo daleko jest do sklepu, i wykonujemy drobne prace.

Koszenie ogromnego terenu jest wymagające

koszenie trawyAkurat jak zajechaliśmy, to sąsiad wykonywał jakieś usługi koparką i zastawił nam cały wjazd. Musieliśmy chwilę się wstrzymać z wjechaniem na posesję dziadków, więc zostawiliśmy samochód przy ulicy. Zobaczyliśmy, że trawa u dziadków tak wyrosła przez chwilę, że trzeba było coś z tym zrobić. Przydałoby się gruntowne koszenie całej działki. Mąż się tym zajął, bo ja w tym czasie rozpakowywałam zakupy. No przecież nie dałabym sobie rady, bo koszenie traw, to nie jest zajęcie dla kobiety. Chociaż moja mama na przykład kosiła,i robiła odśnieżanie i jej to nie przeszkadzało. Ale ona w ogóle była silną kobietą zawsze.
Wszyscy ją podziwiali. Pogadaliśmy chwilę z dziadkami. Babcia upiekła szarlotkę, moje ulubione ciasto. Żadne tak dobrze nie smakuje jak to. Delektuję się jej smakiem już od lat, a babcia robi najlepsze ciasta z jabłek, jakie kiedykolwiek jadłam. W żadnej cukierni nawet aż tak mi nie smakowało. Dziadkowie pragną odwiedzić Rzeszów w weekend, więc postanowiliśmy ich zawieźć. Nie będą się przecież tłuc autobusami, bo to bez sensu. A dla nas to przyjemność się tak przejechać. To będzie wspaniała rodzinna przejażdżka. Jak sąsiad skończył już swoje prace z kosiarką, to wprowadziliśmy auto do siebie, a mąż dalej kosił. Trochę miał roboty, bo przestrzeń była bardzo duża. Taka trawa to chyba na drożdżach rośnie, bo niedawno jeszcze była całkiem niska.

Później jak ją kosimy, to zbieramy do wysuszenia, robi się z niej siano, i dziadkowie dają je znajomym gospodarzom, żeby było dla koni, na przykład na ściółkę, lub do jedzenia. Nic się u nich nie marnuje. Ale to dobrze, że dbają o wszystko sami.

Usługi najwyższej jakości gwarantuje eurologic