grawerowanie laserowe

Inspekcja w pracy

Inspekcja pracy przyszła do nas niespodziewanie – w końcu taka ich rola. Co prawda nie mieliśmy niczego do ukrycia. W naszej fabryce wszystko szło jak po maśle. Ponoć sprawdzenie i tak było tylko formalnością, szef znał się dobrze z kierownikiem odpowiedzialnym za wszystkie te kontrole w zakładach pracy.

Nasza firma zajmowała się grawerowaniem laserowym

grawerowanie laseroweMy zajmowaliśmy się wyrabianiem dość skomplikowanych maszyn potrzebnych do specyficznego rodzaju działalności, i chyba w całym mieście nie było drugiej takiej fabryki. Nie no, Warszawa na pewno nie miała takich dwóch fabryk, pytanie tylko czy w całej Polsce była taka druga. Gdy ktoś chciał otworzyć biznes, i w ramach świadczenia usług chciał wykonywać znakowanie laserem, to musiał kupić albo coś bezpośrednio od nas, albo nasz produkt ale używany gdzieś na rynku. Nie było to zbyt mądre z naszej strony, ale nie bawiliśmy się w planowe postarzanie produktu. Gdy coś stworzyliśmy, to mogło działać przez całe dziesięciolecia i nie było żadnej potrzeby by wymieniać to na nowsze. Dobrze, że najnowsze nasze urządzenia którymi można było wykonywać grawerowanie laserowe miały znacznie więcej funkcji i działały znacznie szybciej niż starsze modele, bo nikt by niczego u nas nie kupował. Nie byłoby takiej potrzeby.

Raz kupione urządzenie działałoby aż do upadku zakładu lub śmierci właściciela. Niewiele zostało takich zakładów jak nasz, produkujących naprawdę wartościowe produkty. Nawet za granicą nasza marka stała się rozpoznawalna i podbiła ichnie rynki. Szef sporo wydał na marketing, być może to był klucz do sukcesu.

Czytaj więcej na: http://printssolutions.pl