Dzień fotografii ślubnej i jego następstwa

Witajcie. Dziś temat bardzo praktyczny tekst. Temat, zagadnienie to może być bardzo pomocne przyszłym paniom młodym. Tak samo jest jeżeli idzie o panów młodych. Z resztą można powiedzieć, że dotyczy on w zasadzie całej rodziny. Dzisiejszy temat to nic innego jak fotografia ślubna.

Fotografia ślubna i moje studia

fotografia ślubnaJednak zanim przejdę do głównego zagadnienia, chcę się przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie. Zapewne część z Was w ogóle jeszcze o mnie nie słyszała, ani nawet nie czytała mojego bloga. Żaden problem, przystępuję do działania i wyjaśniam, skąd ja się tu w zasadzie wzięłam i o co w ogóle chodzi?? Otóż, nazywam się Judyta Kowalska i mam dwadzieścia trzy lata. W tym roku skończyłam kulturoznawstwo na wydziale filozofii w Gliwicach Pewnie część osób zada mi pytanie: Tu kulturoznawstwo, a tu fotografia ślubna z tarnowskich gór? Jak połączyć te zagadnienia. Dlaczego pracujesz akurat właśnie jako fotograf? Dobre pytanie. W zasadzie moja pasja zrodziła się pod wpływem dnia fotografii jaki został przeprowadzony na mojej uczelni, na której,jeszcze wtedy studiowałam. W zasadzie był to dzień kobiet, a nie dzień fotografii. Zaoferowano nam sesję zdjęciową, na którą mogliśmy przyjść zupełnie za darmo. To było genialne doświadczenie. Potem postanowiłam, że się tym po prostu zajmę. Musiałam jednak jasno skonkretyzować jak ma wyglądać moja działalność. Głównie w zasadzie dlatego, żeby skonkretyzować swoją działkę działalności.

Z doświadczenia wiem, że bez tego nie ma żadnej opcji do działania i tak naprawdę jesteśmy mało przekonujący i mało skuteczni w przypadku naszej sprzedaży. Głównie chodzi przecież, przede wszystkim o faktyczną i realną skuteczność. Dodam, że kiedy zdecydowałam się już na prowadzenie własnej działalności, zrobiłam sobie bardzo dobrą reklamę, głównie przez social media.